• Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia

Forum rules:Click here to view the forum rules

  1. Topic title should contain the brief description of problem.
  2. Topic message should contain the extended description of problem and, the question.
  3. It is not allowed to post the attachments with complete documentations or BIOS files nor linking to any 3rd party websites hosting such files. It is only allowed to post the small portion of the documentation (up to one page per post).
  4. You can only describe one problem per topic. For each another problem you should open a new topic.
  5. It is strictly forbidden to ask for any kind of documentation or BIOS file. For such requests please use the DOCUMENTATION & BIOS/EFI REQUEST subforum.

#1 Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by rtv13 29 September 2011, 19:13
Witam.
Kupiłem nowy GPU Nvidii który otrzymałem zapakowany w kawałek folii bąbelkowej a nie tak jak powinno być w oryginalnym opakowaniu (wytłoczce) zabezpieczającym przed uszkodzeniami elektrostatycznymi.
Moje pytanie do szanownego grona (bo ja już sam nie wiem, może się czepiam?) - montować taki układ, czy oddać?
Jakie będzie prawdopodobieństwo uszkodzony/sprawny?

Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by Google Adsense [BOT] 29 September 2011, 19:13

#2 Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by marioj77 29 September 2011, 19:23
Zacznijmy od tego, że ten układ nie jest nowy tylko co najwyżej odnawiany.
Pewnie ten układ pochodzi od polskiego sprzedawcy, chińczycy nawet refurba sprzedają w wytłoczce oraz folii ESD safe.

#3 Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by willyvmm 29 September 2011, 19:27
Jak folia jest czerwona/różowa jest to tzw folia rozpraszająca i ryzyko uszkodzenia esd jest nieco ograniczone. Jednak sama natura uszkodzeń spowodowanych ESD jest bardzo szeroka... jedne są niegroźne, inne natychmiast ubijają układ, jeszcze inne ujawniają się po jakimś czasie.
Oryginalnie układy z fabryki wychodzą w RAMCE (tray), chińczyki przepakowują to na taśmę (w jakich warunkach ?) więc na pewno "wytłoczka"/taśma nie jest oryginalnym opakowaniem.

#4 Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by rtv13 29 September 2011, 20:06
Przeglądałem go dość dokładnie, wygląda na nówkę, nie jest szlifowany, logo nowe DC10, ale za względów bezpieczeństwa chyba go oddam. Folia biała nie ESD. Do tej pory zawsze do mnie układy przychodziły w ramce. Nawet jak układ kupowałem z odzysku to sprzedawcy zabezpieczali go na różne sposoby. Wypadało by przed każdym zakupem wysłać listę zapytań do sprzedawcy.

#5 Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by marioj77 29 September 2011, 20:11
Obejrzałeś dokładnie? Proponuję mikroskop, powiększenie 40x i szczegółowe obejrzenie wszystkich krawędzi, obejrzyj również kulki: matowe - bezołów i układ nowy ale przepakowywany, błyszczące - ołów czyli reballowany.
Pochwal się gdzie kupiłeś, trzeba będzie unikać :)

#6 Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by R2D2 29 September 2011, 20:47
marioj77 wrote:Zacznijmy od tego, że ten układ nie jest nowy tylko co najwyżej odnawiany.
Pewnie ten układ pochodzi od polskiego sprzedawcy, chińczycy nawet refurba sprzedają w wytłoczce oraz folii ESD safe.


Dlaczego kolega odgórnie stawia takie diagnozy ?
Widział kolega układ że już ocenił jego oryginalność ?
Jakie ma znaczenie rodzaj pakowania w odniesieniu do stanu układu ?
Kolega willyvmm napisał : "Oryginalnie układy z fabryki wychodzą w RAMCE (tray)" i ma 100% rację.
W takim to przypadku układ trzeba przepakować , a w co to już wybór sprzedawcy.
Co do ESD to pewnie by mi starczyło palców obu rąk żeby policzyć serwisy które maja pełne ESD ,
a te co nie maja powinny "spalić" z 10 % układów które dotykają , czy tak jest ?

Dodam że nie ja sprzedawałem ten układ.

#7 Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by rtv13 29 September 2011, 20:58
Układ nie ma żadnej ryski, rdzeń ładny, ostre krawędzie - czyli nówka (albo już z podróbką do takiej perfekcji doszli ). Również pomiędzy kulkami czyściutko, no i oczywiście bezołów.
Zakup pcdoctor z Białegostoku.

#8 Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by h3nry 29 September 2011, 21:06
Nie znam co prawda firmy ale jak czytam ich opisy na allegro to odechciewa sie zakupów :?

#9 Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by marioj77 29 September 2011, 21:10
rtv13 wrote:Układ nie ma żadnej ryski, rdzeń ładny, ostre krawędzie - czyli nówka (albo już z podróbką do takiej perfekcji doszli ). Również pomiędzy kulkami czyściutko, no i oczywiście bezołów.
Zakup pcdoctor z Białegostoku.

No to tylko umyć izopropanolem i na płytę

-- czwartek, 29 wrz 2011, 22:17 --

R2D2 wrote:Dlaczego kolega odgórnie stawia takie diagnozy ?

Może dlatego, że Polak to kombinator i zrobi wszystko, żeby orżnąć rodaka i parę srebrników zarobić?

Co do ESD to nie można demonizować, nie macamy układów zanim się nie podepniemy pod uziemienie i ryzyko uszkodzenia układu spada drastycznie. Zresztą podstawy ESD to chyba każdy zna.

#10 Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by R2D2 29 September 2011, 21:38
marioj77 wrote:Może dlatego, że Polak to kombinator i zrobi wszystko, żeby orżnąć rodaka i parę srebrników zarobić?


Z takim podejściem to życzę powodzenia. ;)

marioj77 wrote: Zresztą podstawy ESD to chyba każdy zna.


Chyba tak ...

#11 Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by marioj77 29 September 2011, 21:42
Lepiej każdemu wierzyć ale nikomu nie ufać :) A jak dać się orżnąć to tylko raz. Zresztą na forum można znaleźć polecanych i nie polecanych dostawców układów więc przed zakupem warto się zapoznać.

#12 Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by rtv13 29 September 2011, 22:05
Sporo nieuczciwości jest wokół nas. Ostatnio kupiłem płytę w jednej z firm, no i musiało być trochę nieuczciwości. Brak gwarancji, brak paragonu, wysłane zwykłym poleconym a zaliczono przesyłkę kurierską, cena inna w sklepie, inna na pudełku a za inną kupiłem. No i w dodatku musiałem postraszyć policją aby otrzymać przesyłkę. Na szczęście doszła i płyta była sprawna. Jeszcze na dodatek sprzedawana jako nowa, a gniazdo klawiatury nosiło ślady wielokrotnego wżywania. Najgorsze jest to, że jeżeli jest coś nie tak i zwraca się człowiek z zapytaniem to sprzedawca milczy.
O ile chodzi o ESD (dlatego zadałem zapytanie) to staram się przestrzegać warunków. Fakt nie mam odzieży ochronnej ESD, ale stanowisko odpowiednio przygotowane, a ostatnio nawet zamówiłem odpowiednie śrubokręty. Czyli wszystko aby zminimalizować ryzyko uszkodzeń.
Jak wcześniej pisałem "że może się czepiam" i że taka sprzedaż jest codziennością dlatego zadałem pytanie co z tym fantem zrobić? Tak po cichu czekałem na odpowiedzi typu "chłopie weź montuj go a esd włóż między bajki", ale widzę, że koledzy są innego zdania i tego nie lekceważą! Mało tego jakiś czas temu układ ten był "WYMIENIANY" w innym serwisie, więc nie chciał bym się "spalić" z tą naprawą.

#13 Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by R2D2 29 September 2011, 22:11
Nie ma co tragizować , jeżeli układ faktycznie jest nowy to powinien działać po poprawnym wlutowaniu.
Poprzedni układ był DC 09 + ?

#14 Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by kamilj 29 September 2011, 22:26
Co do ESD to moim zdaniem jeśli nie mamy masowej produkcji czy masowych napraw (powiedzmy 100 szt. dziennie lub więcej) to w przeciętnym serwisie ryzyko uszkodzenia ESD jest minimalne, tzn. istnieje małe prawdopodobieństwo że klient powróci z zepsutym układem, który został akurat uszkodzony wskutek wyładowań.

O ile oczywiście nie lutujemy w wełnianym swetrze to podstawowe zabezpieczenie ESD w postaci maty i opaski na nadgarstek oraz narzędzi zgodnych z ESD i rozsądnej odzieży (niekoniecznie specjalistycznej ESD) powinny wystarczyć do przeciętnego serwisu.

Poza tym układy z opakowania na płytę przenoszę za pomocą chwytaka podciśnieniowego, także w całym cyklu wymiany ani razu nie dotykam go palcami ani innymi częściami ciała

Generalnie sądzę, że ESD w wymiarze detalicznej ilości napraw to dmuchanie na zimne, aczkolwiek nie zaprzeczam, że standard ten powinien być przestrzegany chociaż w minimalnym stopniu w każdym serwisie.

A co do uczciwości - miałem niedawno klienta po innym serwisie, w którym rzekomo wymienili układ na nowy. Cena 650 zł, gwarancja 1 miesiąc, laptop podziałał 1,5 miesiąca, a co się okazało - nawet nie byli łaskawi wykonać reballingu - zwyczajnie grzane opalarką (zbrązowiony klej). Na takie ******syństwo to aż nóż się w kieszeni otwiera...

#15 Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by marioj77 29 September 2011, 22:27
Ja bym go wlutował. Firma, która go sprzedała nie zmieni z dnia na dzień obchodzenia się z układami (zakładając, że robią to wbrew regułom ESD) więc nawet jeśli kolega go zwróci to drugi dostanie zapakowany w podobny sposób i w podobnych warunkach.

#16 Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by rtv13 30 September 2011, 07:45
W tym przypadku tylko zwrot wchodzi w rachubę a nie wymiana.
Obawa jest taka, że nie wiadomo w jaki sposób układ był traktowany wcześniej. W jakich warunkach był przechowywany.
Jeżeli firma w której nabyłem była by w porządku to przynajmniej odezwała by się po mojej apelacji w sprawie. Póki co to milczy.
Gwarancję tylko dają na montowany u siebie.

#17 Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by rtv13 10 October 2011, 10:41
Po rozmowie ze sprzedawcą który zapewniał 100% sprawność układu (?) zdecydowałem się na jego montaż. Sprzęt ożył i myślę że układ będzie długo sprawny.
Dziękuję
Temat można zamknąć.

Re: Brak zabezpieczenia ESD, a ryzyko uszkodzenia


by Google Adsense [BOT] 10 October 2011, 10:41

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 0 guests

_______________________________
All rights reserved. Unauthorised copying of this website's content or any of its part is strictly forbidden.
Any trademarks, brand names, products or services published on this website belong to their legal owners, are copyrighted and used for information purposes only.