Witam, stare graty wiadomo, ale ostatnio dostaję białej gorączki z tym, mam kilka płyt z tymi typami i jest problem, mianowicie:
1.Objaw, nie ma obrazu, karta post reaguje, dociskam układ pojawia się obraz
próba naprawy - reflow, wynik - płyta martwa
2.Objaw, jest obraz lecz wyraźnie przerywa po poruszaniu laptopem, płyta reaguje zmianami obrazu na kolorowo, paski i inne tego typu rzeczy
próba naprawy - reflow, tu akurat obraz pojawił się ok, lecz w celach testu naprężam płytę i wtedy sieje artefaktami, zostawiam ją w spokoju jest OK, boję się ten układ dalej ruszać.
3. Objaw, płyta martwa, diagnoza - do wymiany VN800
naprawa, wymiana układu, laptop ok, poskładany, testy wszelakie i OK, po kilku dniach zaczyna się zawieszać, rozbieram ok, sprawdzam izolacje, składam i znów ma jazdy, rozbieram i płyta na stole zaczyna przerywać, no to myślę, bezołowiowe i niedobrze siadło, reflow i na stole płyta ok, składam ciemność, znów rozbieram i działa, no to robie raball i... płyta nie rusza.
Oczywiście większość napraw jest ok jakie dotychczas zrobiłem, ale te trzy przypadki tak mnie zmęczyły, że nie wiem o co chodzi, zaczynam się bać tych układów i napis VIA zaczyna mnie straszyć
, co jest nie tak z tym, co robię źle, że płyta przerywa, robie reflow lub reball i układ/płyta umiera.
Żeby było wesoło, lecz nie dla mnie
, dwa z tych przypadków to laptop córki a drugi mojego przyjaciela, mogę zamówić układy ale koszty zaczynają być nieprzyjemne oraz wynik naprawy pod wielkim znakiem zapytania
.
1.Objaw, nie ma obrazu, karta post reaguje, dociskam układ pojawia się obraz
próba naprawy - reflow, wynik - płyta martwa
2.Objaw, jest obraz lecz wyraźnie przerywa po poruszaniu laptopem, płyta reaguje zmianami obrazu na kolorowo, paski i inne tego typu rzeczy
próba naprawy - reflow, tu akurat obraz pojawił się ok, lecz w celach testu naprężam płytę i wtedy sieje artefaktami, zostawiam ją w spokoju jest OK, boję się ten układ dalej ruszać.
3. Objaw, płyta martwa, diagnoza - do wymiany VN800
naprawa, wymiana układu, laptop ok, poskładany, testy wszelakie i OK, po kilku dniach zaczyna się zawieszać, rozbieram ok, sprawdzam izolacje, składam i znów ma jazdy, rozbieram i płyta na stole zaczyna przerywać, no to myślę, bezołowiowe i niedobrze siadło, reflow i na stole płyta ok, składam ciemność, znów rozbieram i działa, no to robie raball i... płyta nie rusza.
Oczywiście większość napraw jest ok jakie dotychczas zrobiłem, ale te trzy przypadki tak mnie zmęczyły, że nie wiem o co chodzi, zaczynam się bać tych układów i napis VIA zaczyna mnie straszyć
Żeby było wesoło, lecz nie dla mnie
