Witam!
Ponieważ pod koniec zeszłego roku skończyła mi się gwarancja na to urządzenie - a przez ten czas nabyłem nieco doświadczenia z pracą na nim - stwierdziłem, że czas jest na podjęcie pewnych modyfikacji tego urządzenia i uleczenie go z „niewielkich wad”, które niestety posiada…
Stacja poszła więc dzisiaj na stół…
Po pierwsze.
Nie wiem czy u wszystkich użytkowników tego urządzenia, ale u mnie na pewno występowała dość często nie kontrolowana utrata połączenia z komputerem poprzez kabel USB, jeżeli w pobliżu stacji pojawiało się jakieś inne urządzenie z dość dużym poborem prądu lub powodujące zakłócenia w sieci energetycznej. Np. czasami podczas uruchomionego profilu traciłem kontrole nad stacją, kiedy włączyłem pochłaniacz oparów umiejscowiony bezpośrednio nad stacją - tragiczne doświadczenie, bo tracisz wówczas całkowicie kontrole nad procesem. Na komputerze nie ma połączenia ze stację, a na wyświetlaczu LCD stacji wciąż istnieje komunikat o połączeniu USB. Aby odzyskać kontrolę nad stacją i odczytać aktualną temperaturę trzeba było odłączyć kabel USB i szybko ją wyłączyć i ponownie włączyć…
Próbowałem różnych rozwiązań, podłączając stację i pochłaniacz do osobnych gniazdek zasilających, stosując listwy zasilające z filtrami itp. - problem nadal występował.
Po analizie przyczyny problemów stwierdziłem, że problemem leży po stronie zastosowanego wewnątrz stacji kabla USB łączącego tylne gniado z płytą. Po pierwsze kabel jest za cienki, po drugie jest położony w wiązce zasilającej obie grzałki i nie posiada na obu końcach filtrów ferrytowych.
Założyłem wiec dodatkowy filtr ferrytowy bezpośrednio na przewód w miejscu łączenia z układem sterującym - widoczny na zdjęciu. Oryginalny przewód USB zastąpiłem również na tej samej długości innym przewodem posiadającym po obu końcach filtr ferrytowy. Może jest za krótko na 100% stwierdzenie, że to wyeliminowało problem - ale po całodniowych testach stwierdzam, że stacja nie straciła ani razu połączenia z komputerem, mimo iż robiłem wszystko aby się to stało…

Po drugie.
Zamierzam wymienić dolny podgrzewacz na znacznie większy montując go w konstrukcję stacji (a nie na zewnątrz jak zrobili to już inni) i zamiast jednego promiennika ceramicznego T-HTS 600W - zastosować 3 promienniki ceramiczne SHTS/1 lub 3 szt. podobnej wielkości promienniki kwarcowe - zrobiłem już rozeznanie, gdzie w pobliżu mogę wykonać laserową usługę ciecia blachy... Standardową termoparę planuję zastąpić też w przyszłości pomiarem optycznym - ale ze wzgladu duże koszty tej zamiany - są to bardziej odległe plany. Kolejną modyfikacją bedzie też sposób montowania płyt PCB w dodatkowy stelaż - ale jak już wspomniałem nie wszystko na raz i do razu.
Wszystko oczywiście będzie udokumentowane odpowiednimi zdjęciami i opisami, tak aby inni koledzy mieli również możliwość modyfikacji tego urządzenia… Liczę zatem na pomoc kolegów w realizacji przedsięwzięcia i przezwyciężeniu potencjalnych problemów technicznych...
Na dzień dzisiejszy potrzebuję pomocy od któregoś z kolegów, który siedzi w programowaniu, aby na podstawie pliku wykonawczego oprogramowania rozeznał się jak w tej stacji kontrolowana jest temperatura podczas zadanego profilu - bo ja niestety jestem w tej dziedzinie zupełnym laikiem.
Z pobieżnej analizy sterownika urządzenia wynika, że w oryginale w dolnej grzałce jest termopara podłączona ze sterownikiem poprzez gniazdo DT+/DT- oraz zewnętrzna termopara podłączona poprzez gniazdo FT+/FT-. Jednak w sterowniku jest również gniazdo niewykorzystane o oznaczeniach AT+/AT-, które można wykorzystać do termopary górnej grzałki lub dodatkowej termopary !!!


Ponieważ powszechnie wiadomo, że JOVY RE-7500 jest chińskim klonem ERSA 500, to być może jego możliwości są znacznie większe niż standartowo oferowane przez chińskiego producenta i uda nam się wycisnąć z niego wszystkie soki…
Mam też parę innych praktycznych spostrzeżeń dotyczących tego sprzętu, które nie wątpliwie przydadzą się nowym nabywcom tego urządzenia, o których napiszę później w tym wątku…
pzdr
Rufio
Ponieważ pod koniec zeszłego roku skończyła mi się gwarancja na to urządzenie - a przez ten czas nabyłem nieco doświadczenia z pracą na nim - stwierdziłem, że czas jest na podjęcie pewnych modyfikacji tego urządzenia i uleczenie go z „niewielkich wad”, które niestety posiada…
Stacja poszła więc dzisiaj na stół…
Po pierwsze.
Nie wiem czy u wszystkich użytkowników tego urządzenia, ale u mnie na pewno występowała dość często nie kontrolowana utrata połączenia z komputerem poprzez kabel USB, jeżeli w pobliżu stacji pojawiało się jakieś inne urządzenie z dość dużym poborem prądu lub powodujące zakłócenia w sieci energetycznej. Np. czasami podczas uruchomionego profilu traciłem kontrole nad stacją, kiedy włączyłem pochłaniacz oparów umiejscowiony bezpośrednio nad stacją - tragiczne doświadczenie, bo tracisz wówczas całkowicie kontrole nad procesem. Na komputerze nie ma połączenia ze stację, a na wyświetlaczu LCD stacji wciąż istnieje komunikat o połączeniu USB. Aby odzyskać kontrolę nad stacją i odczytać aktualną temperaturę trzeba było odłączyć kabel USB i szybko ją wyłączyć i ponownie włączyć…
Próbowałem różnych rozwiązań, podłączając stację i pochłaniacz do osobnych gniazdek zasilających, stosując listwy zasilające z filtrami itp. - problem nadal występował.
Po analizie przyczyny problemów stwierdziłem, że problemem leży po stronie zastosowanego wewnątrz stacji kabla USB łączącego tylne gniado z płytą. Po pierwsze kabel jest za cienki, po drugie jest położony w wiązce zasilającej obie grzałki i nie posiada na obu końcach filtrów ferrytowych.
Założyłem wiec dodatkowy filtr ferrytowy bezpośrednio na przewód w miejscu łączenia z układem sterującym - widoczny na zdjęciu. Oryginalny przewód USB zastąpiłem również na tej samej długości innym przewodem posiadającym po obu końcach filtr ferrytowy. Może jest za krótko na 100% stwierdzenie, że to wyeliminowało problem - ale po całodniowych testach stwierdzam, że stacja nie straciła ani razu połączenia z komputerem, mimo iż robiłem wszystko aby się to stało…

Po drugie.
Zamierzam wymienić dolny podgrzewacz na znacznie większy montując go w konstrukcję stacji (a nie na zewnątrz jak zrobili to już inni) i zamiast jednego promiennika ceramicznego T-HTS 600W - zastosować 3 promienniki ceramiczne SHTS/1 lub 3 szt. podobnej wielkości promienniki kwarcowe - zrobiłem już rozeznanie, gdzie w pobliżu mogę wykonać laserową usługę ciecia blachy... Standardową termoparę planuję zastąpić też w przyszłości pomiarem optycznym - ale ze wzgladu duże koszty tej zamiany - są to bardziej odległe plany. Kolejną modyfikacją bedzie też sposób montowania płyt PCB w dodatkowy stelaż - ale jak już wspomniałem nie wszystko na raz i do razu.
Wszystko oczywiście będzie udokumentowane odpowiednimi zdjęciami i opisami, tak aby inni koledzy mieli również możliwość modyfikacji tego urządzenia… Liczę zatem na pomoc kolegów w realizacji przedsięwzięcia i przezwyciężeniu potencjalnych problemów technicznych...
Na dzień dzisiejszy potrzebuję pomocy od któregoś z kolegów, który siedzi w programowaniu, aby na podstawie pliku wykonawczego oprogramowania rozeznał się jak w tej stacji kontrolowana jest temperatura podczas zadanego profilu - bo ja niestety jestem w tej dziedzinie zupełnym laikiem.
Z pobieżnej analizy sterownika urządzenia wynika, że w oryginale w dolnej grzałce jest termopara podłączona ze sterownikiem poprzez gniazdo DT+/DT- oraz zewnętrzna termopara podłączona poprzez gniazdo FT+/FT-. Jednak w sterowniku jest również gniazdo niewykorzystane o oznaczeniach AT+/AT-, które można wykorzystać do termopary górnej grzałki lub dodatkowej termopary !!!


Ponieważ powszechnie wiadomo, że JOVY RE-7500 jest chińskim klonem ERSA 500, to być może jego możliwości są znacznie większe niż standartowo oferowane przez chińskiego producenta i uda nam się wycisnąć z niego wszystkie soki…
Mam też parę innych praktycznych spostrzeżeń dotyczących tego sprzętu, które nie wątpliwie przydadzą się nowym nabywcom tego urządzenia, o których napiszę później w tym wątku…
pzdr
Rufio
