Witam. Zastanawiam się, na ile cykli grzewczych wystawiacie dany układ, tak żeby potem ze spokojnym sumieniem móc go oddać klientowi.
Np. robicie reballing układu, coś poszło nie tak, ściągacie go i ponownie robicie reball i dopiero wtedy zadziała.
Tylko że taki układ przeszedł już co najmniej 8 cykli grzewczych 2 fabryka + 3 na serwisie (rozlut, postawienie kulek, wlut) + następne 3 przy drugim podejściu.
Czy macie jakieś doświadczenia z żywotnością układów po tylu cyklach?
Pozdrawiam.
Np. robicie reballing układu, coś poszło nie tak, ściągacie go i ponownie robicie reball i dopiero wtedy zadziała.
Tylko że taki układ przeszedł już co najmniej 8 cykli grzewczych 2 fabryka + 3 na serwisie (rozlut, postawienie kulek, wlut) + następne 3 przy drugim podejściu.
Czy macie jakieś doświadczenia z żywotnością układów po tylu cyklach?
Pozdrawiam.
