gathor написав:Myjka ultradźwiękowa wprawia ciecz w drgania, tym samym całe brudy, które znajdują się na jej dnie. Czyli krótko mówiąc, miesza się z nimi.
Jak samo to mówi... Woda destylowana zacznie zostawiać osad już po pierwszym myciu.
Do tej pory używam IPA w myjce i nigdy nie miałem żadnych problemów z zapalaniam się i innymi dziwnościami. Jeżeli kolega chce sprawnie naprawiać płyty, to nie warto na tym oszczędzać, bo kto mało płaci, ten dwa razy płaci.
Moje obserwacje w kwestii myjek:
Przy zbyt niskiej temperaturze płynu pojawiają się zacieki. Nawet niewiele zużyty płyn w niskiej - np. 20...30 st. - temperaturze będzie zostawiał widoczne ślady. Podgrzewając płyn do 45 stopni zacieków nie ma przy nawet dość zużytym środku myjącym (oczywiście zużytym w granicach rozsądku).
Co prawda myłem tam rzeczy niezwiązane specjalnie z montażem SMT ale raczej THT i dosyć często działo się tak, że uszkodzeniu ulegały tranzystory w obudowie TO-39. Odrywały się wąsy od struktury, albo np. napięcie złącza w tranzystorze bipolarnym rosło do 1.8V z 0.7.
Do mycia używałem preparatu SafeWash SWA a do płukania kranówki (zmiękczonej, tak więc bez kamienia). Do tego, żeby elektronika zardzewiała potrzeba naprawdę dużo czasu albo preparatu powodującego wyjątkowo szybką korozję.
Co zaś się tyczy mycia płyt od laptopów to bardziej obawiałbym się tego, że pod wpływem kawitacji scalaki naciągną do środka wody przez nieszczelności pin-obudowa. I lepszym pomysłem wydaje się być IPA, która mimo wszystko odparuje.
P.S. Co do używania alkoholu... Kiedyś włożyłem puszkę z piwem do myjki, bo byłem ciekawy co się stanie. Don't try this at home